Piątek, 24 maja 2024

Dlaczego picie jest jak noszenie emocjonalnych okularów przeciwsłonecznych

2 lutego 2023

Mój stary kumpel od picia wytrzeźwiał jakieś 2 lata przede mną. Dał mi pewien wgląd w ten proces.

Wiele z tego, co mi powiedział, to były rzeczy, które mogłem rozumować, że się wydarzą. Albo, przynajmniej, były to rzeczy, o których słyszałem, jak inni ludzie mówili, że się wydarzą. Przewidywałem, że spotkania towarzyskie na trzeźwo będą inne. Wiedziałem, że dużą częścią trzeźwienia jest przyjmowanie rzeczy jednego dnia na raz. Te rzeczy nie były dla mnie zaskakujące.

Jedna z rzeczy, o których mówił, była czymś, o czym nigdy nie czytałem ani nie brałem pod uwagę. Zostałem ostrzeżony, aby oczekiwać, że kiedy przestanę pić, będę "czuł wszystko". Nie rozumiałem, co to oznacza. W tamtym czasie myślałem, że to oznacza, że nie będę mógł pić po czymś strasznym - jak rozstanie czy śmierć. Nie robiłem tego celowo, ale kiedy alkohol jest opcją, a twój stan emocjonalny jest niestabilny, to czy chciałeś zapić swoje problemy, nie ma znaczenia. Istotne jest to, że tak się dzieje.

Nie zapijanie problemów jest częścią tego, ale alkohol ma subtelniejszy wpływ na twoje emocje. Jest on podobny do wpływu, jaki okulary przeciwsłoneczne wywierają na wzrok.

Kiedy nosisz okulary przeciwsłoneczne, nadal widzisz wystarczająco dobrze. Jednak światło jest przyćmione i nigdy nie możesz doświadczyć pełnego koloru i żywości świata. Jeśli nosisz okulary przeciwsłoneczne wystarczająco długo, zapominasz o rzeczywistych kolorach rzeczy takich jak trawa czy niebo.

Rzeczy, które kiedyś były dla ciebie znajome, stają się niczym więcej niż wspomnieniami, które możesz przybliżyć. Ponieważ wspomnienia mogą być zawodne, możesz nawet zacząć wierzyć, że niebo jest różowe, a trawa czarna. Nie potrafisz już powiedzieć, co jest poprawne, ponieważ tak długo nosiłeś okulary przeciwsłoneczne.

Alkohol rujnuje twoją zdolność do prawidłowego radzenia sobie ze stanami emocjonalnymi.

To właśnie okulary przeciwsłoneczne filtrują twoje doświadczenia emocjonalne. Być może są momenty, kiedy użycie okularów przeciwsłonecznych jest właściwe. Może emocje są zbyt intensywne i potrzebujesz trochę czasu, aby sobie poradzić. To jest w porządku. Problem pojawia się, gdy zawsze polegasz na alkoholu w przeciwieństwie do tymczasowego mechanizmu radzenia sobie.

Jedyny czas, kiedy kiedykolwiek płakałem jako dorosły, poza tym, że mój ojciec zmarł, to był czas, kiedy byłem pijany. Przez długi czas nie mogłem poradzić sobie z podstawowymi emocjami, takimi jak samotność czy nuda, ponieważ nigdy nie nauczyłem się, jak. Zamiast tego po prostu piłem z ludźmi i nazywałem to "aktywnością spajającą".

Novacaine i gaz rozweselający

Kiedy używasz substancji takiej jak alkohol, aby poradzić sobie z emocjonalnym dyskomfortem, robisz sobie wielką niedźwiedzią przysługę w wielu aspektach. Wiele osób patrzy na alkohol jak na Novocaine u dentysty, kiedy to naprawdę jest bardziej jak gaz rozweselający.

Novocaina to środek, który blokuje odczuwanie bólu, ale musi być wstrzykiwany. Często stosuje się ją w ustach, a wiele osób boi się wbijania igieł w usta. Aby złagodzić niepokój, gaz rozweselający jest czasami podawany, aby nie przejmowali się i byli zdezorientowani przed zastrzykiem.

Gaz rozweselający nie sprawia, że ból mija. Alkohol też nie sprawia, że ból odchodzi.

Jeśli czułem się w jakimś miejscu społecznie niezręcznie, po prostu trzymałem w ręku stale uzupełniany napój, żeby nie musieć czuć się nie na miejscu. Napój w mojej ręce był jak koc bezpieczeństwa. To dało mi łatwy socjalny out jeżeli czułem się nie na miejscu.

Mogłem przekonać siebie, że to nie ma znaczenia, bo chciałem się tylko napić. Jeśli podrywałem dziewczynę, a ona mnie odrzucała, to przecież piłem, więc to nie miało znaczenia. To są tylko negatywne emocje, a efekt nie kończy się na tym.

Przez pewien czas nie miałem pojęcia, jak świętować dobre rzeczy inaczej niż za pomocą drinka. Dostałeś podwyżkę w pracy? Napijmy się! Są moje urodziny? Upijmy się! Właśnie wygrałem walkę!? Och, muszę się nawalić. Alkohol uniemożliwiał mi prawdziwe odczuwanie radości w moim życiu.

Spotkanie towarzyskie lub rodzinne było bardziej związane z wyborem alkoholu, niż z tym, jak dogonię wszystkich zainteresowanych. Przez ponad 2 lata nie poszedłem na żadną randkę na trzeźwo, celowo upewniając się, że dotarłem tam wcześniej, aby zdobyć kilka drinków. Kiedy alkohol nie jest już opcją, jestem zmuszony poradzić sobie z tymi wszystkimi emocjami - dobrymi i złymi. Tak jak przy zdejmowaniu okularów przeciwsłonecznych, był ból, ale świat stał się o wiele bardziej jasny.

To kolejny aspekt "odczuwania wszystkiego".

Są chwile, kiedy targają mną ogromne wyrzuty sumienia i żal z powodu mojego zachowania i decyzji pod wpływem alkoholu. Uczucia, które powinienem był mieć w stosunku do rzeczy podczas picia, nagle dają o sobie znać w najdziwniejszych momentach.

Im dłużej nie piję, tym te epizody są mniej intensywne i bardziej odległe od siebie. Jednak nadal są one niezwykle silne. Nie mogę ich wypić. Mogę sobie tylko z nimi poradzić.